00:00:00:rkbud
00:00:01:23.976
00:00:08:/Niech ktoœ mi pomo¿e...
00:00:12:/Pomocy...|/Niech ktoœ mi pomo¿e.
00:00:18:/Niech ktoœ mi pomo¿e.
00:00:27:/Pomocy.
00:00:28:Robisz s³usznie, Nancy.
00:00:33:Wiesz, dobra ksi¹¿ka mówi,|¿e nie ma lepszej mi³oœci,
00:00:37:ni¿ taka, w której jedna osoba|poœwiêca ¿ycie dla drugiej.
00:00:42:Jesteœ moj¹ bohaterk¹, Nancy.
00:00:56:Nie!
00:01:06:Dobra, g³adko posz³o.
00:01:10:Tak jest.
00:01:24:/Nie! Nie!
00:01:26:/Pomocy! Pomocy!|/Niech ktoœ mi pomo¿e!
00:01:36:Detektyw Ferguson. Potrzebujê wsparcia.|Przyœlijcie wóz z 3 jednostkami.
00:01:40:- Pomó¿ mi...|- Wci¹¿ tu jest?
00:01:42:- Tak.|- Musisz byæ cicho.
00:01:44:Pos³uchaj!|Musisz byæ cicho...
00:01:46:jeœli chcesz wyjœæ z tego ¿ywa.|Rozumiesz?
00:01:50:S³ysza³am straszne krzyki...
00:01:53:B¹dŸ cicho.
00:01:55:- Pomó¿... mi. Rozwi¹¿ mnie.|- Wytrzymaj.
00:01:59:- Nie, nie zostawiaj mnie!|- Cisza.
00:02:10:/Uœmiech. Uœmiech.
00:02:15:O tak.
00:03:37:To by³o dla dziewczyn,|ale jak widaæ dzia³a te¿ na gliny.
00:03:43:>> DarkProject SubGroup <<|Mroczna Strona Napisów
00:03:48:www.dark-project.org
00:03:52:>> T³umaczenie i korekta: Rarehare & Rado <<
00:04:11:The Fear Chamber|>> Komnata strachu <<
00:05:07:Dzieñ dobry, œpiochu.
00:05:10:Jak siê dzisiaj czujesz?
00:05:12:¯ywy, to na pewno.
00:05:15:By³eœ nieprzytomny przez jakiœ czas.
00:05:18:Proszê.
00:05:22:By³aœ ostatniej nocy|w mojej ³azience?
00:05:25:Nie.
00:05:28:Ktoœ w niej by³.
00:05:30:Nie mia³eœ siê nawet obudziæ|do jutra.
00:05:35:Ktoœ by³ w mojej ³azience|wczoraj w nocy.
00:05:38:Pewnie œni³ ci siê jakiœ koszmar.
00:06:00:Nie przejmuj siê.|Nie mo¿esz siê teraz denerwowaæ.
00:06:32:- Hej, co siê dzieje?|- On j¹ zabije!
00:06:34:Po³ó¿ siê,|musisz odpoczywaæ, rozumiesz?
00:06:35:Po³ó¿ siê|i weŸ kilka g³êbokich oddechów.
00:06:38:Dalej.
00:06:39:Musisz siê odprê¿yæ,|bo inaczej rozerwiesz sobie szwy.
00:06:42:- Muszê siê st¹d wydostaæ.|- Jesteœ w ciê¿kim stanie.
00:06:43:- On j¹ zabije!|- Nie w twoim stanie!
00:06:45:Musisz siê odprê¿yæ.|Po³ó¿ siê dla mnie, dobrze?
00:06:50:- Niez³a opiekunka, Nicky.|- Kapitanie.
00:06:54:Nick, przyjrza³eœ siê mu?
00:06:59:Nie.
00:07:01:By³em zajêty ig³¹,|któr¹ wbija³ mi w serce.
00:07:05:By³o wiêcej ofiar?
00:07:06:Na razie nie.
00:07:10:Jak tylko mi siê polepszy,|wrócê do sprawy.
00:07:13:Miejmy nadziejê,|¿e wyzdrowiejesz szybko, Nicky.
00:07:16:Ten skurwysyn to prawdziwy potwór.
00:07:20:Te zabójstwa chyba sprawiaj¹ mu przyjemnoœæ.
00:07:25:Teraz dziêki mnie siê gdzieœ zadekuje.
00:07:27:Nie na d³ugo, gwarantujê ci to.
00:07:29:Skurwiel urz¹dzi siê teraz gdzie indziej|i znów zaatakuje.
00:07:34:Szybkiego powrotu do zdrowia.
00:07:47:- Ma pan jakieœ drobne?|- Nie mówiê po angielsku, dupku.
00:07:52:- Proszê pani...|- Przepraszam. Nie mam drobnych.
00:07:54:To na koc.|W nocy jest naprawdê zimno.
00:08:00:- To wszystko co mam.|- Kupiê sobie coœ do jedzenia...
00:08:04:Bardzo dziêkujê.
00:08:06:To bardzo szczodre, proszê pani.|Dziêkujê.
00:08:31:/Nie mogê iœæ na pla¿ê, bo Janice myœli,|/¿e ten p³ot zapobiega samobójstwom.
00:08:37:/Jakby nie by³o innego miejsca w LA,|/gdzie jakiœ idiota...
00:08:45:/To by³ najkrwawszy dzieñ dla naszych wojsk|/od pocz¹tku konfliktu w 2003 roku.
00:08:51:/Wieœci lokalne: Zaginê³a kolejna|/mieszkanka Los Angeles.
00:08:56:Kontynuuj¹c seriê porwañ|z ostatnich kilku miesiêcy,
00:08:59:/Emily Boxer, 21-letnia studentka|/zaginê³a ostatniej nocy.
00:09:05:/Ostatnio widziano j¹|/na terenie Huntington Park.
00:09:08:/Policja prosi osoby|/posiadaj¹ce informacje o zaginiêciu Emily...
00:09:13:/o kontakt z lokaln¹ policj¹.
00:11:34:Ferguson.
00:11:39:Kto to jest?
00:11:45:Nie masz pieprzonego pojêcia,|z kim zadzierasz.
00:11:54:Kto to, kurwa, jest?!
00:12:17:Hej, Nick.
00:12:20:Wygl¹dasz du¿o lepiej.
00:12:22:Prawie, jak stary Nick.
00:12:24:Gówno prawda, wiesz o tym.
00:12:26:Bez leku z kodein¹, Paxilem,|jestem chodz¹c¹ roœlink¹.
00:12:31:Nie wyspa³em siê porz¹dnie od tygodni.
00:12:33:To nam nie sprzyja, prawda?
00:12:35:Cz³owiek taki jak ty|nie mo¿e byæ za d³ugo wy³¹czony z poœcigu.
00:12:40:Wróæmy do interesów.
00:12:42:Ten skurwysyn ostatnim razem|uderzy³ blisko mojego domu.
00:12:45:To znaczy?
00:12:46:Dzieciak mojego s¹siada.|Emily Boxer.
00:12:50:Studiuje pierwszy rok na Stanford|i wróci³a do domu na weekend.
00:12:52:Niech zgadnê, kobieta œredniego wzrostu,|blond w³osy, zielony sweter, niebieskie jeansy.
00:12:58:Sk¹d to wiesz, u licha?
00:13:00:Dopiero co upubliczniliœmy|t¹ informacjê.
00:13:05:Widzia³em j¹ ostatniej nocy.
00:13:06:To znaczy?
00:13:08:Mówi³eœ, ¿e nie rusza³eœ ty³ka z domu.
00:13:11:Powiem ci coœ, kapitanie...
00:13:14:i pewnie pomyœlisz,|¿e jestem szalony.
00:13:17:Pewnie tak,|ale nie bardziej ni¿ zwykle.
00:13:23:Mia³em wizje.
00:13:27:Nie jestem pewien,|czy we œnie, czy na jawie...
00:13:31:Ale widzê dziewczyny.
00:13:33:Po tym, jak on je zabi³.
00:13:37:Robisz mnie w wa³a, tak?
00:13:40:Bo to nie ma dla mnie ¿adnego sensu.
00:13:42:Dla mnie te¿.
00:13:44:Ale odk¹d mia³em tê operacjê serca,
00:13:46:wci¹¿ mam te cholerne wizje.
00:13:49:Udam, ¿e tego nie s³ysza³em, Nick.
00:13:55:Powiem ci tak...
00:13:57:Musisz z³apaæ tego sukinsyna.
00:14:01:Rozumiesz, ¿e ten mê¿czyzna|myœli lepiej ni¿ detektyw.
00:14:05:B¹dŸmy realistami.
00:14:08:Nie jestem w stanie udŸwign¹æ wiêcej.
00:14:11:Szczególnie z nowym sercem.
00:14:12:Daj spokój, Nick.|Ten skurwysyn musi zostaæ zatrzymany.
00:14:22:Czemu mnie tak naciskasz, kapitanie?
00:14:27:Ryzykowa³em swój ty³ek dla ciebie|ju¿ wiele razy.
00:14:36:To nie jest zwyk³a gadka-szmatka, rozumiesz?
00:14:43:Dalej, Nick,|czytaj pomiêdzy wierszami.
00:14:46:Jesteœ mi to winien, Nick.
00:14:49:Wiêc co zrobisz?
00:14:51:Kapitan powiedzia³,|¿e prawie b³aga³ ciê, byœ wróci³.
00:14:53:On nie rozumie pojêcia emerytury.
00:14:55:Daj spokój, stary.
00:14:57:Przepraszam.
00:14:59:Du¿o dziwnych rzeczy|siê ostatnio wydarzy³o.
00:15:01:Jakich?
00:15:02:Pomyœlisz, ¿e zwariowa³em.
00:15:06:Widujê twarze ofiar,
00:15:09:kiedy jeszcze s¹ ¿ywe.
00:15:10:Co? Stary, bierzesz swoje leki?
00:15:15:Tak, czasami.
00:15:17:Czujê siê przez nie do dupy.
00:15:19:Kiedy odstawiasz leki,|masz jakieœ zwidy.
00:15:22:Tak, pewnie masz racjê.
00:15:24:Barman, mo¿na prosiæ o rachunek?
00:15:29:S³uchaj, stary...
00:15:33:Jeœli bêdziesz czegoœ potrzebowa³, dzwoñ.
00:15:40:Dobra.
00:15:41:Dobrze bêdzie ciê znowu zobaczyæ w biurze.
00:15:44:Spadam.|Pozbieraj siê do kupy.
00:15:54:Jacka.
00:16:01:Czy to miejsce jest wolne?
00:16:04:Proszê.
00:16:18:Mogê postawiæ ci drinka?
00:16:21:Wystarczy Cola.
00:16:24:Proszê Colê.
00:16:30:Orientujesz siê w sprawie?
00:16:32:Bardzo dok³adnie.
00:16:36:Proszê.
00:16:39:Dziêkujê.
00:16:44:Jestem Nick.
00:16:47:Kathryn Rose.
00:16:52:Co mówi³aœ?
00:16:54:Trudno siê w niej nie orientowaæ.
00:16:57:Wszystkie te niewinne dziewczyny|zosta³y zabite przez bezwzglêdnego mordercê.
00:17:10:- Co siê tak patrzysz?|- Ty widzisz.
00:17:15:- Co widzê?|- S³yszysz ich, Nick?
00:17:22:- Kogo s³yszê?|- P³acz...
00:17:24:w nocy.
00:17:28:- Nie wiem, do czego zmierzasz...|- To p³acz umar³ych.
00:17:35:Dolali ci coœ do tej coli?
00:17:38:Nie martw siê mn¹, Nick.|Jestem medium.
00:17:45:Szukasz nowego interesu?
00:17:48:Ja te¿ mam wizje.
00:17:51:Widzê dziewczyny,|po tym jak zosta³y zamordowane.
00:17:56:Czasami nawet przed tym.
00:18:00:Ty te¿ zosta³eœ obdarzony tym darem.
00:18:08:Czekaj...
00:18:10:Mówisz, ¿e widzisz dziewczyny|w swoich wizjach. W swoich snach.
00:18:17:Jezu Chryste.
00:18:22:Ju¿ myœla³em, ¿e zwariowa³em.
00:18:31:Jesteœ medium.|Co to znaczy?
00:18:33:Masz bezpoœredni dostêp|do œwiata duchów.
00:18:37:Wykorzystaj to.
00:18:39:Mo¿e znajdziesz sposób,|by powstrzymaæ tego potwora nim znów zabije.
00:18:50:Sk¹d wiedzia³aœ,|¿e w ogóle pracujê nad t¹ spraw¹?
00:18:58:Jestem zalany w trupa,|wiêc idŸ ze swoim bzdurami do kogoœ innego.
00:19:03:Masz jakieœ inne wyjaœnienie|na to, co siê dzieje?
00:19:06:Trzymaj siê ode mnie z daleka, panienko.|S³yszysz, kurwa?
00:19:14:Tutaj!
00:19:30:Masz piêkne oczy.
00:19:53:Halo.
00:20:21:- Bradley.|/- Kapitanie.
00:20:23:Czeœæ, Nick.|/Ci¹gle poœród ¿ywych?
00:20:26:Na razie, tak.
00:20:27:Trochê pomyœla³em.
00:20:31:Wchodzê w to.
00:20:33:Brzmisz, jakbyœ by³|w takim samym stanie, co wczeœniej.
00:20:37:Czemu trochê nie odpoczniesz?|Wyt³umaczê ciê.
00:20:43:- Kto pracuje nad spraw¹?|- Czekaj.
00:20:48:Jenkins siê ni¹ zajmie.
00:20:50:- Jenkins?|- Jaki mam wybór?
00:20:54:Mogê podaæ ci tego goœcia|na srebrnym pó³misku.
00:20:56:Co, mia³eœ kolejne wizje, Nick?
00:20:58:Brzmisz, jakbyœ po³¹czy³|swojego ulubionego drinka z lekami.
00:21:02:Bradley,|sam powiedzia³eœ,
00:21:05:¿e zbli¿y³em siê do tego skurwiela,|ni¿ ktokolwiek inny.
00:21:08:Youngblood przygl¹da siê|dowodom znalezionym w komnacie.
00:21:11:Dzisiaj wróci.
00:21:12:Jak zdoby³eœ pozwolenie|na wiêcej testów?
00:21:14:/- Mam swoje metody.|- Metody?
00:21:17:Powinienem przypomnieæ temu sukinkotowi,|kto wypisuje mu czeki.
00:21:19:/Wracam do sprawy, czy nie?|/Bêdê prowadzi³ j¹ sam, jeœli trzeba.
00:21:26:Dobra, wracasz,|ale znajdŸ tego skurwiela szybko.
00:21:30:Co s³ychaæ, doktorku?
00:21:32:Zwinny Nick.|Jak siê masz?
00:21:35:NieŸle, nieŸle.|Co dla mnie masz?
00:21:37:Przeegzaminowa³em szcz¹tki ostatniej ofiary.
00:21:41:Ten koleœ jest bardzo dok³adny,|to na pewno.
00:21:43:Nie zostawi³ nic do zdjêcia.
00:21:46:Wiêc czemu spali³ zw³oki?
00:21:49:By nie zostawiæ|po sobie ¿adnych œladów.
00:21:51:Zobacz, jakie g³adkie|s¹ te koœci. Poczuj je.
00:21:54:G³adsze ni¿ gówno kota.
00:21:56:Wygl¹daj¹ raczej jak z modelu,|a nie prawdziwego cia³a.
00:22:05:Co to?
00:22:07:Niektóre szcz¹tki pokazuj¹,|¿e u¿y³ substancji ¿r¹cych,
00:22:10:ale przez spalenie koœci|nie ma szans na chemiczn¹ identyfikacjê.
00:22:17:To wszystko?
00:22:19:Nie mam jego adresu, czy numeru domowego,|ale jestem naprawdê blisko.
00:22:25:W porz¹dku.
00:22:27:- Dasz mi chwilê?|- Pewnie.
00:22:40:Czemu palisz zw³oki?
00:22:44:Co przed nami ukrywasz?
00:22:51:Co trzymasz?
00:23:00:Trzyma.|Doktorze?
00:23:06:Spójrz na to.
00:23:15:- Koœæ zostawi³a œlady.|- Tak myœla³em.
00:23:19:Drañ je poci¹³ i wzi¹³ organy.
00:23:23:Te¿ tak s¹dzê.
00:23:25:Dlatego spali³ wszystkie cia³a.
00:23:31:Przetestuj te œlady|i dowiedz siê, jakiej pi³y u¿y³.
00:23:34:Robi siê.
00:23:46:Kim jesteœ?
00:23:56:Gdzie pope³ni³eœ b³¹d?
00:25:40:/Czemu tu jesteœ?
00:25:43:Z obowi¹zku?
00:25:46:Nie wiem. Mo¿e powiesz mi,|co ty o tym s¹dzisz?
00:25:50:- Chcemy ci pomóc.|- Jak?
00:25:53:Przez wmawianie mi,|¿e jestem obsesyjnym maniakiem?
00:25:55:A mo¿e w tym tygodniu|mój stan jest maniakalno-depresyjny?
00:25:59:Opowiedz mi o Jessice.
00:26:04:Mo¿emy tego nie dr¹¿yæ?
00:26:07:Czemu?
00:26:09:Nick, straci³eœ ¿onê.
00:26:12:Nie pomo¿emy ci,|jeœli nam nie pozwolisz.
00:26:14:Czemu po prostu|nie zwiêkszycie mi dawki leku?
00:26:18:Nie, musimy o tym porozmawiaæ.
00:26:22:Zapomnij.
00:26:29:Rachel,|przyœlij nastêpnego pacjenta.
00:26:32:Wiem, ¿e jeszcze nie ma jego godziny,|zrób co mówiê.
00:26:36:To jest moja godzina.
00:26:41:Wiêc oszczêdŸ mi|tej postawy twardego gliny?
00:26:45:I, ¿eby by³o jasne?|Dotkniesz mnie jeszcze raz, a wyrwê ci ramiê.
00:26:53:Teraz ma pani moj¹ uwagê.
00:26:56:Opowiedz mi o Jessice.
00:27:01:Ten skurwiel rozwali³ jej mózg po ca³ej kuchni.
00:27:04:Co mo¿na jeszcze powiedzieæ?
00:27:10:Czasami wci¹¿ znajdujê coœ po niej...
00:27:14:jak w³os na kocu w szafie...
00:27:18:albo pod ³ó¿kiem.
00:27:22:Czyli masz sny.
00:27:25:- Œnisz o niej?|- Nie.
00:27:28:To nie s¹ sny.
00:27:30:To s¹... wizje.
00:27:36:Widzê dziewczyny,|po tym jak zosta³y zamordowane.
00:27:38:Jak czêsto?
00:27:42:Ka¿dej nocy.
00:27:45:Nick, pijesz, kiedy bierzesz leki?
00:27:50:Tego te¿ nie dr¹¿my.
00:27:56:Co mówi mój profil?
00:27:58:Pocz¹tkuj¹cy alkoholik?
00:28:00:Nie mo¿esz ³¹czyæ alkoholu|i œrodków antydepresyjnych.
00:28:05:To dlatego masz te sny.
00:28:07:Zadziwiacie mnie, ludzie.
00:28:09:Najpierw faszerujecie nas chemikaliami,|a potem mówicie, co siê z nami dzieje.
00:28:12:Pos³uchaj mnie.
00:28:14:Te wizje s¹ koszmarami...
00:28:16:Efektem ³¹czenia alkoholu z Prozakiem.
00:28:19:Te wizje s¹ prawdziwe.|Nie chodzi o wódê, czy leki.
00:28:24:Jeœli mam jak¹œ ukryt¹ zdolnoœæ,|chcia³bym o niej wiedzieæ.
00:28:27:Wiêc wsadŸ sobie t¹ twoj¹ godzinê w dupê.
00:29:01:W dzieñ jest przyjemniej.
00:29:07:Hej?
00:29:13:Mogê ci w czymœ pomóc?
00:29:20:Tutaj!|Niech ktoœ mi pomo¿e!
00:29:25:Pomocy!
00:29:31:/Bradley, nie wariujê.|/To naprawdê siê sta³o.
00:29:33:Zaczynam siê zastanawiaæ,|czy w³¹czenie ciê do sprawy nie by³o b³êdem.
00:29:37:- Teraz we mnie w¹tpisz?|- Nie, Nick, ja tylko...
00:29:40:Powinieneœ przejœæ tomografiê.
00:29:43:Doktor Allbright powiedzia³a mi|o twojej ostatniej sesji.
00:29:46:Wiem, ¿e chcesz z³apaæ tego goœcia,|ale twoje zdrowie jest wa¿niejsze.
00:29:50:Chyba nie chcesz powiedzieæ,|¿e odsuwasz mnie od sprawy?
00:29:54:Zrób coœ dla mnie, Nick.|Odpocznij sobie, dobrze?
00:29:58:Zapieprzam, ¿eby rozwi¹zaæ tê sprawê|i takie dostaje podziêkowanie?
00:30:01:Pos³uchaj, Nick...
00:30:02:Jeœli nie mogê o tym porozmawiaæ z tob¹,|to z kim?
00:30:08:Nick, moje drzwi s¹|dla ciebie zawsze otwarte.
00:30:14:Chcê po prostu zobaczyæ w akcji|tego starego, dobrego Nicka.
00:30:17:To nic z³ego, prawda?
00:30:41:Czego dok³adnie szukamy?
00:30:44:Cokolwiek to jest,|nie pasuje do tego miejsca.
00:30:49:Mam nadziejê,|¿e mnie nie wrabiasz, Kathryn.
00:30:52:Nie wygl¹da mi to|na budynek firmy transportowej.
00:32:06:Kathryn, sk¹d wiedzia³aœ o tym trupie?
00:32:11:Próbujê tylko pomóc.
00:32:13:I co z tego masz?
00:32:16:Tak nale¿y postêpowaæ, prawda?
00:32:19:Oboje mamy wizje,|które s¹ powi¹zane z t¹ spraw¹.
00:32:23:Jesteœmy po³¹czeni|w jakiœ niezrozumia³y sposób.
00:32:26:Jeœli doznajê wizji,|które mog¹ pomóc w rozwi¹zaniu sprawy,
00:32:29:tylko do ciebie mogê siê zwróciæ.
00:32:34:Czego siê obawiasz, Nick?
00:32:37:Jesteœ medium.|Sama mi powiedz.
00:32:42:Boisz siê straty,
00:32:44:przez sposób,|w jaki straci³eœ swoj¹ ¿onê.
00:32:47:Nie wspominaj o niej, do kurwy.
00:32:50:Ka¿dy doœwiadcza straty,|Nick.
00:32:52:Ale nie ka¿dy doœwiadcza mi³oœci,
00:32:55:która uczyni³a œmieræ twojej ¿ony|jeszcze bardziej tragiczn¹.
00:33:02:Niewa¿ne, w co wierzysz,
00:33:04:to nie by³a twoja wina.
00:33:07:Nie mam zamiaru o tym rozmawiaæ.
00:33:10:Ucieczk¹ nie zgubisz przesz³oœci, Nick.
00:33:20:Detektyw Ferguson.|Potrzebujê jednostki CSI w Huntington Park.
00:33:28:Raport nadszed³ z rana.|Masz nienaganne wyczucie czasu.
00:33:33:I ja te¿ wiem do kogo nale¿¹ te szcz¹tki.
00:33:37:Co, ty te¿ bêdziesz za mnie odwala³ robotê?
00:33:39:Przeczytaj tyko, dobrze, doktorze?
00:33:43:Ofiara, Emily Marie Boxer.
00:33:47:Zamieszka³a na 1150 Seward Street.
00:33:50:Jesteœ pewien?|Jak do tego doszli?
00:33:53:Zdjêcia dentystyczne|dok³adnie pasowa³y.
00:33:57:Kapitan bêdzie mia³ pe³no w gaciach.
00:34:00:Nie wiem kto puœci³ farbê prasie.
00:34:04:Z pewnoœci¹ nie ¿aden z moich ludzi.
00:34:07:Proszê pos³uchaæ,|nie trzeba mi tego mówiæ, jasne?
00:34:09:Musimy szybko podj¹æ kroki!
00:34:13:Tak, Roland, mój najlepszy cz³owiek|jest na tropie.
00:34:16:Jesteœmy na tropie tego kutasa.
00:34:19:Tak. Rozumiem, Roland.|Tak. Na razie.
00:34:30:Pieprzone pismaki.|Jak siê dowiedzieli przed tob¹, ¿e to Emily?
00:34:34:Pojêcia nie mam.|Tylko Youngblood mia³ rano akta.
00:34:39:Pieprzone pijawy.|Posrali by siê, byle tylko sprzedaæ wiadomoœci.
00:34:42:Wydaje mi siê, ¿e bawi ich to gówno.
00:34:45:Bradley, zrób to porz¹dnie.
00:34:46:Tu Youngblood, kapitanie.|Muszê znaleŸæ Nicka.
00:34:49:Dobra. Czekaj. Nick.|Youngblood.
00:34:55:Ferguson.
00:34:56:/Mam nadziejê, ¿e kapitan wie,|/¿e wyciek do mediów nie pochodzi ode mnie.
00:35:00:Wie, ¿e to nie od ciebie ten wyciek.
00:35:02:/Dziêki Bogu.
00:35:03:Zapomnia³em powiedzieæ.|Trochê siê nabiegaliœmy za tymi pi³ami chirurgicznymi.
00:35:07:Co macie dla mnie?
00:35:08:/To pewnie ci siê nie spodoba.|/Nic nie mamy.
00:35:11:Tak trudno jest namierzyæ|pochodzenie pi³y chirurgicznej?
00:35:13:/Trudniej ni¿ mi siê wydawa³o, kolego.
00:35:15:/Wygl¹da na to, ¿e naciêcia pozostawione|/przez ostrza ka¿dej marki s¹ prawie identyczne.
00:35:18:/Musielibyœmy mieæ ostrze|/podejrzanego do porównania.
00:35:21:/Nawet wtedy, zajê³oby to tygodnie.
00:35:26:- Dziêki, Doktorze.|/- Przykro mi, kolego.
00:35:31:Niech zgadnê...
00:35:33:- nastêpny œlepy zau³ek, tak?|- Popracuje nad tym.
00:35:36:Mam nadziejê, ¿e ta praca|nie ma nic wspólnego z twoimi wizjami.
00:35:39:Jak ci siê uda³o znaleŸæ szcz¹tki Emily?
00:35:43:- Mam swoje Ÿród³a, kapitanie.|- Twoje Ÿród³a.
00:35:46:Prasa poumieszcza³a tu swoje sêpy,|które tylko czekaj¹ na wyciek.
00:35:52:Te twoje Ÿród³o niech przypadkiem|nie puœci pary z gêby.
00:35:55:Od kiedy mi pan nie ufa, kapitanie?
00:35:57:Ufam prawdziwemu Nickowi.
00:35:59:Ten jest naszprycowany i zwodniczy,|mam co do niego w¹tpliwoœci.
00:36:03:Wierzysz bardziej temu psychiatrze ni¿ mnie?
00:36:05:Daj spokój, Nick.|Nikt nie chcê ciê odsun¹æ, jasne?
00:36:11:S³uchaj, Nick...|faktem jest, ¿e to ci siê wymyka.
00:36:20:Kapitanie,|jestem w g³owie tego goœcia.
00:36:23:Nie wiem dlaczego...
00:36:25:Nie wiem jak,|ale tam jestem.
00:36:28:Potrzebujê tylko wiêcej czasu.
00:36:30:Tego akurat zaczyna nam brakowaæ.
00:37:15:/Numer jest nieczynny|/i brak nowego numeru.
00:37:20:/SprawdŸ w ksi¹¿ce telefonicznej,|/czy numer jest poprawny.
00:37:23:/To tylko nagranie.
00:38:43:/Kiedy ktoœ umiera przedwczeœnie...
00:38:46:/zw³aszcza niezas³u¿enie...
00:38:49:/jego duch pozostaje przywi¹zany do ziemi,|zanim nie znajdzie spokoju i nie odejdzie.
00:38:58:/To siê w³aœnie tu dzieje.
00:39:01:/Potrzebujê twojej pomocy.
00:39:05:/Czy widzia³eœ, lub s³ysza³eœ coœ zupe³nie innego|/w swoich wizjach.
00:39:08:/U¿ywa wielu imion.
00:39:10:/Ale kilka kobiet w moich wizjach|/nazywa³o go Teddy.
00:39:16:Poszukaj Doktora Teda albo Teddy'ego,|który mia³ proces o postêpowanie wbrew etyce zawodowej...
00:39:22:albo w ci¹gu ostatnich piêciu lat|zawieszone prawo praktykowania zawodu.
00:39:24:Dobra, rozumiem.
00:39:26:Czekaj.
00:39:29:Co ciê utrzymuje w przekonaniu,|¿e to lekarz?
00:39:32:Nazwijmy to przeczuciem.
00:39:37:Detektyw Ferguson, prawda?
00:39:40:Dziêkujê za poœwiêcony czas,|doktorze Nichols.
00:39:42:O co chodzi?
00:39:43:- O nieetyczne postêpowanie...|- To stare dzieje.
00:39:49:Minê³o wiele lat,|Detektywie Ferguson.
00:39:53:Czemu wywlekamy jakieœ zamierzch³e historie?
00:39:55:Tak, minê³o wiele lat,|prawda?
00:39:58:Ale pañski pacjent mia³|bez pozwolenia usuniêt¹ nerkê.
00:40:02:Prze¿y³a...
00:40:04:a ja ju¿ nie prowadzê dzia³alnoœci jako lekarz.
00:40:06:A nie jest pan ordynatorem,|tu w szpitalu Sunshine?
00:40:09:Jestem administratorem.|Nie podejmujê tu decyzji lekarskich.
00:40:17:- Pacjenci panu dziêkuj¹, doktorze.|- Na tym skoñczymy.
00:40:20:Dalsza rozmowa mo¿e siê odbyæ|jedynie w obecnoœci prawnika. Jasne?
00:40:25:Hej! Co pan wyrabia?
00:40:27:Zabieraj ode mnie ³apska!
00:40:29:- Powtórz mi to w oczy.|- Pan oszala³!
00:40:33:Mo¿esz mieæ racjê.
00:40:39:Dziêkujê za poœwiêcony czas.
00:40:49:Dee, Dee, Dee, nie martw siê tym.
00:40:51:S³uchaj, ten Kennison nigdy nie oddzwoni³.
00:40:57:Sprawdzam jego adres.
00:40:59:5609 Soto Street.
00:41:03:Jeœli nie odezwê siê wkrótce,|wyœlij wsparcie.
00:44:01:Spotkamy siê jeszcze.
00:44:08:Tym razem nie bêdzie serca.
00:44:17:Tym razem zamierzam to skoñczyæ.
00:44:35:Stój tam gdzie jesteœ.
00:44:38:Co to za zapach?
00:44:41:Poczu³eœ to?
00:44:44:To jak bêdzie?|Twoja kolej.
00:44:48:Chcesz mnie a¿ tak bardzo,|¿e wyœlesz nas obydwu do piek³a.
00:44:51:Odwa¿ysz siê strzeliæ?
00:44:55:No ju¿.
00:44:57:Poka¿ na co ciê staæ.
00:45:00:Poka¿ mi.
00:45:03:Boom.
00:45:06:Skoñcz ten pierdolony test,|dupku.
00:45:08:Obla³eœ ten test ju¿ dziesiêæ lat temu, detektywie.
00:45:12:Pamiêtasz, to by³o tak.|Facet przy³o¿y³ broñ twojej ¿onie do skroni...
00:45:17:ale ty za bardzo sra³eœ w gacie,|¿eby strzeliæ.
00:45:19:Pamiêtasz to, detektywie?
00:45:21:Skoñcz ten pierdolony test,|dupku.
00:45:55:Chcia³eœ siê ze mn¹ widzieæ,|kapitanie?
00:45:59:I co powiedzia³ lekarz?
00:46:03:Trochê zadrapañ.|Kilka szwów.
00:46:05:Po³atali mnie porz¹dnie.
00:46:07:Nadal mogê u¿ywaæ ramienia.
00:46:09:To wszystko?
00:46:13:- Wygl¹dasz jakbyœ czyta³ raport.|- Ta, kurwa, czyta³em raport.
00:46:16:Znowu go zgubi³eœ.
00:46:19:Powiedz mi coœ,|czego nie wiem.
00:46:21:Jezu Chryste, Ferguson,|to ju¿ drugi raz.
00:46:26:Ogl¹da³eœ wiadomoœci?
00:46:29:Tak szczerze,|to jakoœ nie mia³em czasu.
00:46:31:Zaczyna mi siê robiæ gor¹co pod ty³kiem.
00:46:35:Wszyscy mamy problemy, kapitanie.
00:46:37:No dobrze, pos³uchaj mnie.
00:46:40:Jeœli ktoœ ma byæ dymany tutaj...
00:46:43:to ja nie bêdê sta³ na jego miejscu, jasne?
00:46:46:Szef dobiera mi siê do ty³ka, Nick.
00:46:49:Facet chce rozpocz¹æ wewnêtrzne|œledztwo w departamencie dotycz¹ce tej sprawy.
00:46:54:- Niech sobie rozpoczyna.|- Niech sobie rozpoczyna?
00:46:56:Od kiedy siê przejmujesz,|gównianymi, li¿¹cymi dupska politykami?
00:46:59:Mam rodzinê, Nick.
00:47:01:Mam dwoje bliŸniaków,|którzy maj¹ iœæ do koled¿u...
00:47:03:i dwie nastêpne gêby do wykarmienia.
00:47:05:Na to gówno pracujê.
00:47:08:Przestañ mi robiæ ko³o pióra, dobra?
00:47:11:Ferguson!
00:47:15:Siadaj.
00:47:26:Ile razy za ciebie porêczy³em, Nick?
00:47:29:Nie myœl, ¿e tego nie doceniam, kapitanie.
00:47:32:Po tym jak Jessica zosta³a zamordowana...
00:47:35:próbowa³eœ dobiæ siê do dna|ka¿dej butelki jak¹ znalaz³eœ.
00:47:40:Po tych brutalnych aresztowaniach po pijaku...
00:47:42:kiedy ka¿dego zatrzymanego|obwinia³eœ o œmieræ Jessici.
00:47:45:Aresztowa³em i doprowadzi³em do skazania|najwiêksz¹ liczbê podejrzanych.
00:47:49:Za jak¹ cenê, Nick?
00:47:52:Musia³em tu pozbieraæ resztki,|kiedy powybija³eœ temu dzieciakowi zêby.
00:47:56:Nie, nie powybija³eœ mu zêbów.
00:47:58:Przeprowadzi³eœ na jego zêbach|œredniowieczny zabieg za drobn¹ kradzie¿!
00:48:05:- Powinienem ci zabraæ t¹ sprawê.|- ¯e co?
00:48:07:Nie wezmê na bary kolejnej twojej poruty.
00:48:12:Czy kiedykolwiek ciê zawiod³em?
00:48:17:Daj mi jeszcze jedn¹ szansê!
00:48:21:Nie tym razem, Nick
00:48:22:- Znalaz³em tego popierdoleñca!|- I zaraz go kurwa zgubi³eœ!
00:48:28:Znowu!
00:48:30:Dobra. Pójdê wiêc sam.|Nikt oprócz ciebie nie musi wiedzieæ.
00:48:34:Ferguson!|Nie skoñczyliœmy jeszcze.
00:48:42:Oddaj odznakê, Nick.
00:48:51:Kazali mi ciê zawiesiæ.
00:48:57:Odznaka, Nick.
00:49:06:Nie zapomnia³eœ o czymœ?
00:49:22:Na jak d³ugo?
00:49:24:A¿ przestaniesz próbowaæ|pomœciæ œmieræ Jessici.
00:49:29:IdŸ do domu, syn. Wylecz siê.
00:49:33:Daj temu spokój.
00:51:03:Jezu, Kathryn.
00:51:08:Prawie minie przyprawi³aœ o atak serca.
00:51:10:Przepraszam.|Pomyœla³am, ¿e zrobiê ci niespodziankê.
00:51:14:O tak, zrobi³aœ.
00:51:19:- Jak siê tu dosta³aœ?|- Drzwi by³y otwarte.
00:51:24:Jak siê czujesz?
00:51:28:Musimy pogadaæ.
00:51:35:Zosta³em zawieszony.
00:51:37:Dzia³am teraz na w³asny rachunek.
00:51:39:Jestem tu dla ciebie.
00:51:44:Powiedzia³am coœ nie tak?
00:51:48:Nie, nie. Moja ¿ona pod pewnymi|wzglêdami by³a do ciebie podobna.
00:51:55:Ci, których kochamy nigdy nie umieraj¹.
00:51:58:Jest ci¹gle z tob¹, Nick.|Nigdy nie odesz³a.
00:52:01:Na pewno wierzy³a w ciebie tak jak ja.
00:52:06:Tak.
00:52:07:Nie mog³em ochroniæ tych dziewcz¹t.
00:52:09:Nie mog³em ochroniæ jej.
00:52:11:Nie traæ wiary.
00:52:14:Gdy j¹ stracisz,|w nastêpstwie stracisz siebie.
00:52:19:Nawet gadasz jak psychiatra.
00:52:23:Terapia to niez³a rzecz,|Nick.
00:52:31:Kim jesteœ? Tak naprawdê.
00:52:34:Sk¹d jesteœ?
00:52:37:Los ci mnie zes³a³.
00:52:41:Tak z czystej ciekawoœci,|i mam nadziejê, ¿e siê nie obrazisz jeœli spytam...
00:52:46:ale czemu pok³adasz|we mnie tyle wiary?
00:52:51:Nie mo¿esz porzuciæ tej sprawy, Nick.
00:52:56:Czemu nie?
00:52:58:G³osy bêd¹ siê nasilaæ i zwariujesz.
00:53:01:Nie uciekniesz od nich.
00:53:03:Poch³on¹ ciê pewnego dnia|i zniszcz¹ twoje "ja".
00:53:07:Tobie naprawdê siê wydaje,|¿e wiesz kim jestem, tak?
00:53:10:Jeœli tego nie skoñczysz,|nigdy nie zostawi¹ ciê w spokoju.
00:53:30:- Jezu, Nick! To ja!|- Cholera!
00:53:43:Prawie siê zesra³em w gacie.
00:53:47:Za blisko, Youngblood.
00:53:49:- Gdzie masz kurwa samochód?|- Przyjecha³em autobusem.
00:53:52:Ci durnie z laboratorium,|widzieli mnie z tob¹?
00:53:54:To partnerstwo zaczyna byæ|niemile bliskie.
00:53:58:No dobra,|co masz dla mnie?
00:54:06:Nie mia³eœ wystarczaj¹co DNA na mankietach,|by przeprowadziæ pe³ny test.
00:54:13:Te durnie zrobili oglêdziny miejsca zbrodni.|To jacyœ Idioci.
00:54:18:Po nich poszed³em ja|i znalaz³em prawdziwy dowód.
00:54:21:- Jak ci siê uda³o?|- Mam swoje sposoby.
00:54:24:Nie wydaje ci siê,|¿e siê paru rzeczy od ciebie nauczy³em?
00:54:26:Mo¿e od dawnego Nicka.
00:54:27:Dawnego Nicka?|Mo¿e powinieneœ siê wœciec z tego powodu.
00:54:34:Dwadzieœcia pasuj¹cych wzorców?
00:54:37:Mówisz, ¿e by³o co najmniej 20 ofiar.
00:54:41:To wierzcho³ek góry lodowej.|Robi³ to od lat.
00:54:45:Kto wie jak wielu?
00:54:49:Mabel Kennison. Czy to?
00:54:53:Matka Teddy'ego.
00:54:56:Akt jej zgonu|i podpiêty raport.
00:54:59:Nawet ci nie powiedzia³em najbardziej posranej rzeczy.
00:55:02:G³owa Mabel te¿ tam jest.
00:55:04:Robisz sobie jaja.
00:55:06:Nie, przeczytaj.|Wszystko tu jest.
00:55:09:Zmar³a z przyczyn naturalnych.
00:55:11:Zosta³a pochowana, cia³o nienaruszone,|ulubione we³niane wdzianko...
00:55:15:z³oty naszyjnik.
00:55:16:- Standardowy pochówek. Co z tego?|- Co z tego?
00:55:21:- Mogê trochê tego?|- Jasne.
00:55:28:Wiêc...
00:55:30:poszed³ na grób matki jeszcze tego|samego dnia co j¹ pochowali...
00:55:32:bo g³owa roz³o¿y³aby siê,|gdyby nie wyj¹³ jej na czas...
00:55:36:wykopa³ jej cia³o,|otworzy³ trumnê...
00:55:38:i ur¹ba³ jej pieprzon¹ g³owê.|Zabra³ j¹ potem...
00:55:41:I w³o¿y³ w formaldehyd,|¿eby zakonserwowaæ.
00:55:42:Dok³adnie.
00:55:46:Niech mnie chuj strzeli.
00:55:48:Mnie te¿.
00:55:52:Pasuje do wzorca,|Slick?
00:55:56:Ten facet nie jest zbyt mi³y|dla ludzi z jego otoczenia.
00:56:00:Lepiej ogl¹daj siê za siebie.
00:56:02:- Dziêki za spotkanie.|- Spotkanie?
00:56:06:Jakie spotkanie?
00:56:16:- Na zdrowie.|- Na zdrowie.
00:56:22:Co robisz?
00:57:25:Cholera.
00:57:31:Cholera.
00:59:33:Niespodzianka! Niespodzianka! Niespodzianka!
00:59:37:Niespodzianka!
00:59:42:Nie podoba ci siê przyjêcie niespodzianka, detektywie?
00:59:50:Szuka³eœ mnie,|detektywie.
00:59:52:No to jestem.
00:59:55:No dalej! Zrób to!
00:59:58:Zrobiê, detektywie,|ale najpierw urz¹dzimy zabawê.
01:00:03:- Pierdolê ciê!|- Nie tak¹ zabawê, detektywie.
01:00:09:Mam dla ciebie ma³¹ niespodziankê.
01:00:14:Zostañ tutaj, dobra.
01:00:16:Urz¹dzimy sobie ca³onocn¹ imprezê!
01:00:29:Dobranoc, s³odki ksi¹¿ê.
01:00:45:Bêdzie zabawnie.
01:00:48:Naprawdê zabawnie.
01:00:58:Uratowaæ dzieci...
01:01:01:uratowaæ dzieci...
01:01:06:ju¿ dobrze.
01:01:10:Uratujemy dzieci.|To dobry uczynek.
01:01:15:Uratujemy dzieci.
01:01:17:Obudzimy naszego goœcia,|dobrze?
01:01:23:Halo?
01:01:25:Halo, budŸ siê.
01:01:28:Pobudka, pobudka.
01:01:30:Pobudka, pobudka.
01:01:34:Hej, witaj z rana.
01:01:38:No witaj.
01:01:44:Pos³uchaj, zrobisz to,|a zajebiê...
01:01:47:Nie, Nie s¹dzê. Nie!
01:01:52:Co ja myœlê?|Straci³em g³owê.
01:01:55:My, Wendy, musmy byæ na wy¿szym poziomie.|Pamiêtaj.
01:02:01:- Ty chory sukinsynu.|- Musimy siê dobrze zachowywaæ.
01:02:06:Nie uda ci siê z tym uciec!
01:02:09:Tak ci siê wydaje?
01:02:12:Oœmielam siê mieæ inne zdanie.
01:02:14:Udowodniê ci to.
01:02:17:Przepraszam Wendy...
01:02:20:ale...
01:02:22:muszê udowodniæ swój punkt widzenia.
01:02:32:Patrzysz?
01:02:53:Jak wiesz, bez zêbów,|nie mo¿na zidentyfikowaæ cia³a.
01:03:02:Jeszcze jeden? Dobra.
01:03:05:Spójrz na to.
01:03:09:O, tak.
01:03:11:Dobra, reszty pozbêdziemy siê póŸniej.
01:03:13:Co, mamusia nie zwraca³a na ciebie uwagi?
01:03:16:Moja matka?
01:03:18:Nie mieszaj w to mojej matki.
01:03:22:Moja matka nie ma nic do tego.|Zostaw j¹ w spokoju.
01:03:27:S³yszysz?|Moja matka mnie kocha³a!
01:03:31:Moja matka mnie kocha³a!|Kocha³a mnie!
01:03:36:- To teraz bawisz siê w Boga?|- Nie. Nie Boga.
01:03:42:Mo¿e syna Boga.|Czy¿ wszyscy nie jesteœmy synami Boga?
01:03:50:Praca, któr¹ tu wykonujemy.
01:03:52:Ocalamy miliony ¿ywotów|na ca³ym œwiecie.
01:03:59:Na ca³ym œwiecie.
01:04:01:Ona zrobi³a swoje.|Ja robiê swoje.
01:04:06:Co chcesz ofiarowaæ?|Mo¿e nerkê?
01:04:10:- Nie! Kurwa!|- Co? Popatrz na to.
01:04:15:- Skurwysyn!|- W³aœnie. Doskona³oœæ.
01:04:19:Wiesz, ¿e jakieœ dziecko potrzebuje nerki w Afryce?
01:04:23:No, ja jestem dla niej bogiem.|Jestem jej bogiem.
01:04:32:Lecim dalej.|I Bóg rzek³: niech siê stanie œwiat³oœæ.
01:04:42:Spójrz na to. Przepiêkne.|Wszystko dzia³a. Jako ca³oœæ.
01:04:47:Mo¿esz wyci¹æ w¹trobê cztery,|albo piêæ razy i ocaliæ piêcioro dzieci.
01:04:55:Mo¿esz to zrobiæ.|Wiedzia³eœ?
01:04:57:Jedn¹ w¹trob¹ z jednej szmaty|mo¿esz ocaliæ piêcioro dzieci w Afryce.
01:05:12:Wyp³ynê³o nowe gówno.|Mówiê o dobrym gównie.
01:05:16:Strzelaj.
01:05:17:W³aœnie mia³em telefon od lekarza,|który pracowa³ z Teddym Kennisonem 15 lat temu.
01:05:21:Spotakili siê w szkole medycznej,|i koleœ go zna jak z³y szel¹g.
01:05:27:I?
01:05:28:Spotka³em siê z nim,|¿eby ustaliæ fakty o tym goœciu.
01:05:32:W porz¹dku, informuj mnie na bie¿¹co.
01:05:33:Oczywiœcie, kapitanie.|Mówisz i masz.
01:05:36:- Hej, hej, Dee?|- Tak?
01:05:38:Rozmawia³eœ dziœ z Nickiem?
01:05:40:Nic, ani s³owa.|Bo co? Wszystko w porz¹dku?
01:05:44:Tak, tak,|to pewnie nic.
01:05:48:W³aœnie sobie pogada³em z jednym z twoich kolegów.
01:05:53:Zamierza nam nied³ugo z³o¿yæ wizytê.
01:05:58:Kto taki?
01:06:00:Dowiesz siê wkrótce.|Z pewnoœci¹ wpadnie siê przywitaæ.
01:06:07:Gdybyœ siê zastanawia³,|detektywie.
01:06:11:Resztê jej zêbów usunê po k¹pieli w kwasie.
01:06:20:To tylko kwestia czasu, Teddy.|Wiesz o tym, prawda?
01:06:25:Id¹ tu, w momencie kiedy sobie rozmawiamy.
01:06:27:Dobrze, chocia¿ do czasu|jak tu dotr¹, nic nie zostanie.
01:06:33:S³ysza³em, ¿e podpalenia s¹ zmor¹ tej okolicy.
01:06:38:No i niestety,|to w³aœnie bêdziemy musieli zrobiæ.
01:06:41:Spaliæ wszystko do szczêtu.
01:06:45:Co za strata.
01:06:49:Wiesz, detektywie...
01:06:52:my dwaj mamy du¿o wspólnego.
01:06:55:Pomimo, ¿e œcigasz z³ych facetów,|a ja uciekam przed glinami...
01:06:59:wszystko skupia siê na detalach,|prawda? Skupienie na detalach.
01:07:03:Sranie w banie i wiesz o tym.|Nic nas nie ³¹czy.
01:07:06:Przykro mi, ¿e tak to odbierasz.
01:07:12:Detale.
01:07:23:Pogawêdzimy jeszcze.
01:07:31:Pamiêtaj, oczekujê póŸniej goœcia.
01:08:05:Doktor Clark?|Detektyw Danielson.
01:08:11:Doktor Clark.
01:08:27:Halo?
01:08:30:Doktor Clark?
01:08:46:Nick! Co jest, cz³owieku?
01:08:50:Mam ciê!
01:09:03:Jesteœ nastêpny.
01:09:23:O w³aœnie.|Na t¹ chwilê czeka³em.
01:09:40:To nadaremne.
01:09:42:Zrelaksuj siê, ch³opcze.|Ktoœ dostanie to twoje serce.
01:09:51:Ktoœ dostanie to odwa¿ne serce.
01:09:56:Chwileczkê.|To nawet nie twoje serce, prawda?
01:10:01:Pierdol siê.
01:10:03:Pamiêtam co powiedzia³eœ,|kiedy ju¿ mia³eœ wyzion¹æ ducha.
01:11:00:Stój, kurwa, gdzie stoisz.
01:11:52:Kapitanie, to Nick.
01:11:57:Tak, mam go.
01:12:00:1199.
01:12:05:Tak, wszyscy.
01:12:10:1030 Vignes Street.
01:12:40:Ten facet to nie zwyk³y szaleniec.
01:12:44:Powiedz mi coœ czego nie wiem.
01:12:46:To pojebany k³êbek szaleñstwa.
01:12:49:ZnaleŸliœmy komputer z laboratorium,|którego Teddy wyczyœci³.
01:12:54:Potem znaleŸliœmy laptopa,|zagrzebanego w jednym z tych sk³adów.
01:12:58:Co na nim by³o?
01:13:01:Niektórym goœciom podoba siê|wcielenie Kuby Rozpruwacza.
01:13:06:Nie naszemu facetowi.
01:13:08:By³ kluczowym cz³onkiem organizacji z³odziei organów.
01:13:13:Sprzedawa³ organy kupcowi,|który je znajdowa³ w szpitalach tu
01:13:18:i na terenie ca³ego œwiata.
01:13:21:Teddy...
01:13:24:czysta nerwica natrêctw...
01:13:26:trzyma³ szczegó³owe dane,|wszystkie zakodowane.
01:13:29:Móg³ œledziæ czyje organy|zabierali i gdzie one sz³y.
01:13:34:Kiedy z³amaliœmy kod,|dopasowaliœmy dane do zaginionych osób.
01:13:40:Emily Boxer, Wendy Simmons,|Kathryn Rose.
01:13:50:O co chodzi, Slick?
01:13:54:Wiem. Ciê¿ko ogl¹daæ tyle twarzy, prawda?
01:13:59:Niemo¿liwe.
01:14:02:Co?
01:14:04:Znasz j¹?
01:14:10:- Jesteœ pewien co do niej?|- Tak.
01:14:16:Zdjêcia dentystyczne pasowa³y.
01:14:33:To w koñcu znasz t¹ Kathryn?
01:14:36:Po prostu znam. Zna³em.
01:14:42:To zabawne.
01:14:46:Byliœmy w stanie wyœledziæ jej organy,|wracaj¹ce do szpitala.
01:14:50:Jej wzorzec DNA zgodny z sercem,|którego dawc¹ by³a Jane Doe...
01:14:55:31 paŸdziernika, w zesz³ym roku.
01:15:00:To Halloween.
01:15:01:Jezu, to dobre.
01:15:06:Jaki dzieñ?
01:15:08:PaŸdziernik 31.
01:15:14:Mia³eœ na ten dzieñ termin...
01:15:22:i masz t¹ sam¹ grupê krwi.
01:15:26:Ty...|masz jej serce.
01:15:33:Jezu...|co w tym dziwnego?
01:15:38:Vegas, skarbie.|W drogê.
01:15:46:Jak daleko zasz³a ta konspiracja?
01:15:50:Jeszcze nie wiadomo.|Dyski Teddy'ego doprowadzi³y nas do kupca...
01:15:53:a tamten œpiewa³ jak kanarek.
01:15:55:Skurwiel, ma szczêœcie,|¿e ze mn¹ nie mia³ do czynienia.
01:15:58:No tak.
01:16:01:Okreœli³ trzy szpitale,|jako swoich g³ównych odbiorców.
01:16:03:Busy próbuje dopasowaæ nazwiska do danych,|które maj¹ w kartotece.
01:16:09:Wiesz, ¿e gada³em z szefem.
01:16:11:Ten durny sukinsyn prawie|dostaje orgazmu.
01:16:15:Wiesz co, kapitanie?|Masz niewyparzon¹ gêbê.
01:16:17:Pracujê nad rekomendacj¹ dla ciebie, wiesz?
01:16:19:Za co? Za dwukrotny wpierdziel, czy zawieszenie?
01:16:22:To wszysko pikuœ, Ferguson.
01:16:25:Z³apa³eœ goœcia, prawda?
01:16:27:Nie wiem jak to zrobi³eœ|i gówno mnie to obchodzi.
01:16:30:Z³apa³eœ goœcia.
01:16:32:To za porucznika Nicholasa Fergusona.
01:16:40:Nalega³em na twój awans.
01:16:42:Zostaniesz skierowany do nowo|utworzonego oddzia³u œledczego.
01:16:45:I tak sobie myœlê, ¿e...
01:16:50:Nick?
01:16:56:Co ci chodzi po g³owie,|kolego?
01:17:05:Nie mogê ju¿ tego robiæ,|kapitanie.
01:17:09:Odpadam.
01:17:11:Sk³adam wymówienie.
01:17:16:Z jakim terminem wypowiedzenia?
01:17:21:Natychmiastowym.
01:17:31:Ale to wszystko co umiesz,|Nick.
01:17:34:Co, u diab³a, bêdziesz teraz robi³?
01:17:38:Nie wiem.